18.06.2013 Relacja od klasy 1E; Dzień III 1b PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
środa, 19 czerwca 2013 21:43

18.06.2013 Relacja od klasy 1E; Dzień III 1b

To już trzeci dzień naszej przygody! Nie wszystkie poranki bywają łatwe i przyjemne, o czym przekonaliśmy się właśnie dzisiaj. Banda młodych , rozwrzeszczanych ludzi na granicy obłąkania (klasa 1g = mat-fiz) otoczyli nas i z wojennym okrzykiem uderzali raz po raz w nasze drzwi, niemal je wyważając. Po tym jakże ”cudownym” incydencie wyruszliśmy na śniadanie, w trakcie którego okazało się,że incjatywa ta wyszła ze strony naszej drogiej Pani Dyrektor. Następny punkt programu dostarczył moc średniowiecznych wrażeń. Wspólnie z naszymi opiekunami wyruszyliśmy na podbój zamku w Darłowie. Po obmyśleniu strategicznego planu nasza kompania wdarła się w mury zamku. Nawiedzana przez duchy twierdza napełniła nas niepokojem i podekscytowaniem. Obrazy śledziły każdy nasz ruch,co przyprawiało nas o gęsią skórkę (aż zrobiliśmy się głodni). Po powrocie czekał na nas ciepły obiadek, po czym z entuzjazjem pobiegliśmy na plażę. Jednak plażing- smażing nie trwał długo. Kadra postanowiła urozmaicić nasz czas spędzony na plaży i zadbać o naszą kondycję. Zorganizowano specjalnie dla nas zawody międzyklasowe, w których wprawdzie zajęliśmy ostatnie miejsce, ale nie zapominajmy,że ostatni będą pierwszymi. :) Gratulacje dla klasy 1 g! (Podziwiamy zaprawdę Waszą energię, którą macie od rana do wieczora! ) Zmęczeni powróciliśmy do ośrodka. Po kolacji, aby nie marnować cennego czasu, wybraliśmy się na wieczór filmowy. Nam, wrażliwym humanistkom, spłynął cały makijaż, pozostawiając jedynie ślady wzruszenia na policzkach. Po wystąpieniu końcowych napisów na ekranie popłynęliśmy w senną krainę. W trakcie naszego seansu filmowego pozostałe klasy wybrały się na orlika, gdzie odbywały się rozgrywki sportowe, podczas których nasi drodzy koledzy popisali się nieziemskim sprytem i trzeba ich było odholować z boiska.

Kliknij, aby powiększyć!
Kliknij, aby powiększyć!
Kliknij, aby powiększyć!


Nasz spokojny sen przerwały piekielne odgłosy. Przerażeni myśleliśmy, że to demony ale okazało się, że to niewiasty z domku nr 2, które za pomocą prostych urządzeń tzn. garnka i drewnianej pałki urządziły o świecie lament. Śniadanko- jak zwykle. Kelner miał słabszy dzień. Potem nasza kadra od razu zagoniła nas do nauki tym razem w scenerii słonecznej i piaszczystej plaży. Nie ma nic bardziej niezwykłego niż sprawdzian z chemii, gdy w tle rozbijają się grzywy fal. Na szczęście była chwila, aby poleżeć na gorącym piasku i kąpiel w lodowatej wodzie. Wieczór to cudowny czas - TEN CZAS. Wtedy właśnie wszyscy masowo odrabiają zadania z chemii i polskiego – tak bardzo na to czekaliśmy w końcu mamy trochę czasu dla siebie! Kadra szaleje, a my razem z nimi!

Kliknij, aby powiększyć!
Kliknij, aby powiększyć!