Dzień jedenasty – „To już jest koniec…” Drukuj
Wpisany przez Administrator   
niedziela, 10 czerwca 2012 07:14

Nieuchronnie nadszedł ten krytyczny dzień, w którym musieliśmy opuścić nasze przytulne domki i udać się w drogę powrotną.
Nad ranem była panika – nagle nie można nigdzie znaleźć ręcznika, czystych skarpetek czy książki z biologii. Wiadomo, szał pakowania. Na szczęście, jakoś wszystko się znalazło na swoim miejscu i po obiedzie mogliśmy wyruszać. Czekała nas długa droga, podejrzewaliśmy że będzie to ponad dwanaście godzin. Chłopcy domagali się transmisji meczu otwarcia Euro 2012. Niestety (lub stety, zależy jak na to patrzeć) obyło się bez komentarzy typu „Błaszczykowski, podaj na środek!”. Musieliśmy się zadowolić relacją podawaną w radiu lub wynikami zamieszczanymi na Internecie.
Ale mimo wszelkich trudności, bezpiecznie i spokojnie dotarliśmy na miejsce.
Wszyscy zaliczamy ten obóz do jak najbardziej udanych