Migawka z galerii

img_1268846035_40_sm.jpg

 

Aktualności
Jarosławiec - Dzień 5 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
wtorek, 07 czerwca 2011 15:34

Dzień V

Dzień rozpoczął się mszą, którą zamówił pan Stefan (właściciel ośrodka), w intencji obozowiczów i wychowawców.

Główną atrakcją był wypad do Aquaparku. Klasę humanistyczną i językową przed jedną godziną historii uratował wcześniejszy obiad. W Aquaparku rozłożyliśmy się na plastikowych leżaczkach i zrobiliśmy Las Palmas (patrz zdjęcie). Jedynym minusem tego wypadu jest to, iż wszyscy jesteśmy obolali i spaleni. Pani profesor Grunwald gania z panthenolem - doskonałym preparatem na oparzenia w sprayu - i psika wszystkich dookoła. Czas na basenie umiliła nam gra w tabu z nauczycielami ,którzy dosłownie płakali ze śmiechu. Pod wieczór delegacja gazetki wybrała się na karaoke do sąsiedniego obozu ,w którym przebywa bio-chem oraz mat-fiz. Impreza była przednia, integracja pełną parą. A na obiad była ryba.. A na kolację rarytas - makaron z truskawkami.

PS: 1d bardzo dziękuje pani prof. Kolasie za zafundowanie lodów. Justyna i Patrycja pozdrawiają przystojnego ratownika z Aquaparku. Marta i Paulina pozdrawiają kolegę ,który pożyczył im cukier, dziękujemy księdzu za użyczenie czajnika. Anka Hudzikowska pozdrawia Paulinę Misiek. Kasia Caban pozdrawia Julię Krawczyńską. I w ogóle pozdrawiamy całego Konara.

Więcej…
 
Jarosławiec - Dzień 4 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
piątek, 03 czerwca 2011 07:59

Dzień IV

Dzień jak co dzień - rozpoczął się śniadaniem. Stół był suto zastawiony standardową dawką jedzenia, m.in. Dżemorem.

Następną atrakcją były zajęcia psychologiczne. Aby poznać siebie rozwiązywaliśmy m.in. ciekawy test na dojrzałość emocjonalną. Druga część zajęć odbyła się na plaży, a efekty widać na załączonym zdjęciu.

Po obiedzie sprytniejszym udało się wybrać na letni kiermasz. Wszystko odbyło się całkiem legalnie. Po kiermaszu udaliśmy się na zajęcia z języka polskiego. Pani Profesor uraczyła nas testem z próbnej matury – prawdziwy deser. Nad Bałtykiem spędziliśmy następne dwie godziny lekcji. Naszym zadaniem było napisanie tekstu piosenki o obozie, który wkrótce zamieścimy. Następnie kolacja, miasto i kolejny integracyjny wieczorek.

PS: Ksiądz Pietrasina przemówił: "Spójrzcie w górę, w niedzielę Święto Wniebowstąpienia."

 
Jarosławiec - Dzień 3 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
piątek, 03 czerwca 2011 07:55

Dzień III

Dzień rozpoczął ksiądz Piotr, odprawiając mszę z okazji Dnia Dziecka. Potem tradycyjnie udaliśmy się na śniadanie, po czym każda z grup ruszyła na swoje zajęcia. Nie ukrywamy, że te zajęcia są z dnia na dzień coraz bardziej wykańczające. Po obiedzie okazało się, że pan Stefan (właściciel ośrodka), zafundował wszystkim deser.

Następnie grupa humanistów udała się na długi spacer po plaży, wśród szumiących i szalejących fal, gdyż pogoda dzisiaj nas nie rozpieszcza. Opiekunowie mieli nadzieję, że po tej wędrówce padniemy wykończeni i pójdziemy spać. Jednak nie udało się to i nauczyciele po raz kolejny mieli pełne ręce roboty (patrolowali teren ośrodka). Apetyt na obozie wciąż rośnie, zdarzyło się nawet, że 3 osoby pochłonęły porcję dla 8 sztuk!!! Wieczorem integracja pełną gębą, pewne osoby, ku naszemu zaskoczeniu, ujawniły swoje zdolności artystyczne. Cytując Panią profesor Grunwald, "ej Si" (A.C. z I D) zauroczył wszystkich piękną i wyrafinowaną grą na gitarze i tańcem Bugi-ługi.

PS. Niektórzy przyjęli barwy narodowe - biało-czerwona opalenizna (najczęściej na nogach).

Na obozie królowa jest tylko jedna. (patrz zdjęcie)

 
Jarosławiec - Dzień 2 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
czwartek, 02 czerwca 2011 08:02

Dzień II

Chętnych do biegania obudził p. profesor Drabczyk, pukając do okien domków o godzinie 5:50!!!

 

Niestety nikt z redakcji naszej gazetki nie zdecydował się dołączyć do pana profesora ,ponieważ jesteśmy zbyt leniwi. Po śniadaniu poszczególne grupy udały się na zajęcia przedmiotowe lub rekreacyjne. Z reguły lekcje odbywały się na plaży. Przerwę w zajęciach umilił pyszny obiadek. Pisząc tą relację, siedzimy na gorącym piasku i mentalnie przygotowujemy się do zajęć z historii. Wieczorem planujemy udać się do centrum miasteczka. Po powrocie mamy czas na odrobienie zadań domkowych, gdyż nie zapominajmy, iż przyjechaliśmy tu głównie w celach naukowych.

 

PS: Ksiądz Piotr Pietrasina pozdrawia , przechadza się w koszulce z napisem "Tyskie"

Z gorącego Jarosławca
już opaleni gazetkowicze

Więcej…
 
Jarosławiec - Dzień 1 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
czwartek, 02 czerwca 2011 07:57
ZGODNIE Z ZAPOWIEDZIĄ REDAKCJA „KONARUSA” PRZESYŁA NAJŚWIEŻSZE WIADOMOŚCI Z JAROSŁAWCA.

Przypominamy, że aktualnie przebywają tam uczniowie klas I w ramach obozu naukowo-integracyjnego.

A więc zaczynamy…

Dzień I

W dniu 30.05.2011r. o godzinie 6 rano grupa pierwszoklasistów oraz nauczycieli zebrała się pod Lidlem i ze zniecierpliwieniem oczekiwali na pojawienie się autokarów.

Po „krótkiej’’ chwili (1,5h) grupa gazetkowiczów i inni wyruszyli w upragnioną podróż. Po pierwszym postoju kilka osób miało okazję przedwcześnie skorzystać z prysznica, czego przyczyną była zepsuta klimatyzacja w autobusie. Nie zdarzyło się to tylko nam. Od naszych informatorów dowiedzieliśmy się, że nie tylko autokar numer 4 okazał się być pechowy. Inny po prostu zboczył z drogi i żeby tego było mało w nim także padła klimatyzacja. Po drodze zatrzymaliśmy się na obiad w karczmie ‘’Potargana chałupa’’. Sama nazwa jest odzwierciedleniem tego, co zastaliśmy w środku. To były naprawdę swojskie klimaty. Naszym skromnym zdaniem tam faktycznie przydałaby się opieka Magdy Gessler. Po pobycie w „Potarganej chałupie’’ wszystkich bolały uszy, ponieważ pani wydająca posiłki wrzeszczała do mikrofonu, dobitnie domagając się natychmiastowego odbioru zamówienia. Podróż w autobusie przypominała 9 krąg w piekle z „Boskiej Komedii’’ Dantego Alighieri. Po trzynastu godzinach sympatycznej jazdy dojechaliśmy jednak szczęśliwie na miejsce. Właściciele powitali nas swojską zupą ogórkową. Po kolacji wszyscy grzecznie udali się do swoich domków, z wyjątkiem nauczycieli, którzy debatowali do późnych godzin nocnych.

PS: Do zo (parafrazując panią profesor Grunwald), kolejna notka już jutro o tej samej porze.

CDN…

Z Jarosławca
zmęczona redakcja „Konarusa”

 
<< pierwsza < poprzednia 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 następna > ostatnia >>